Zakup z Chin może wyglądać bardzo korzystnie do chwili, gdy do ceny doliczą się cło, VAT, odprawa i opłaty przewoźnika. W praktyce nie istnieje jedna stawka dla wszystkich produktów, dlatego pokazuję, od czego zależy cło na towary z Chin, jak zmieniły się zasady dla małych przesyłek w 2026 roku i jak policzyć pełny koszt importu.
O wysokości opłat decydują kod towaru, wartość przesyłki i sposób rozliczenia VAT
- Nie ma jednej stawki celnej dla wszystkich produktów sprowadzanych z Chin.
- Od 1 lipca 2026 roku przesyłki do 150 euro mogą zostać objęte cłem w wysokości 3 euro za pozycję towarową.
- Importowy VAT w Polsce wynosi najczęściej 23%, ale dla niektórych produktów obowiązują stawki obniżone.
- Przy zakupach firmowych potrzebny jest numer EORI oraz prawidłowe zgłoszenie celne.
- Do ceny produktu trzeba doliczyć nie tylko cło i VAT, ale też transport, odprawę oraz opłatę przewoźnika.

Cło z Chin nie ma jednej stawki
Wysokość należności zależy przede wszystkim od rodzaju towaru, jego wartości i kraju pochodzenia. Ten sam przewoźnik może dostarczyć dwa produkty z Chin, ale każdy z nich zostanie sklasyfikowany według innego kodu CN lub TARIC, a to właśnie kod decyduje o stawce celnej.
Znaczenie ma również to, czy na dany produkt nałożono cło antydumpingowe, wyrównawcze albo dodatkowe ograniczenia. Dotyczy to między innymi niektórych wyrobów stalowych, ceramicznych, fotowoltaicznych i produktów z branż objętych ochroną rynku unijnego.
Przeczytaj również: AliExpress - VAT, cło, opłaty. Zmiany 2026 - Jak uniknąć dopłat?
Co trzeba sprawdzić przed zakupem
- Kod CN lub TARIC, czyli klasyfikację konkretnego produktu.
- Wartość celną, która może obejmować cenę towaru, transport i ubezpieczenie do granicy Unii Europejskiej.
- Kraj pochodzenia, ponieważ samo wysłanie przesyłki z Chin nie zawsze przesądza o jej pochodzeniu.
- Dodatkowe środki handlowe, na przykład cło antydumpingowe, kontyngent lub wymagane pozwolenie.
Do szybkiego sprawdzenia stawek służą unijna baza TARIC oraz polski kalkulator taryfowy ISZTAR4. Sam opis produktu, taki jak „akcesoria elektroniczne”, jest zbyt ogólny. Różnicę może robić materiał, przeznaczenie, sposób działania albo to, czy urządzenie ma własne zasilanie.
Jeżeli kupujesz produkt w sklepie, który wysyła go z magazynu znajdującego się już w Unii Europejskiej, zwykle nie przechodzisz własnej odprawy importowej. Nie oznacza to jednak, że towar ma unijne pochodzenie. Import został po prostu rozliczony wcześniej przez sprzedawcę lub jego operatora logistycznego.
Mała paczka do 150 euro po zmianach w 2026 roku
Od 1 lipca 2026 roku skończyło się unijne zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości rzeczywistej do 150 euro. W okresie przejściowym, do 1 lipca 2028 roku, w określonych przesyłkach stosuje się ryczałtowe cło w wysokości 3 euro za pozycję towarową.
To rozwiązanie nie oznacza automatycznie, że konsument dopłaci kurierowi 3 euro przy odbiorze. Dłużnikiem celnym jest zwykle sprzedawca, platforma sprzedażowa albo przedstawiciel zgłaszający towar. Koszt może jednak zostać uwzględniony w cenie produktu lub dostawy.
| Sytuacja | Jak działa rozliczenie |
|---|---|
| Zakup internetowy do 150 euro z IOSS | VAT jest zwykle pobierany przy zakupie, a cło 3 euro za pozycję rozlicza sprzedawca, platforma lub przedstawiciel. |
| Przesyłka pocztowa do 150 euro | Może zostać objęta ryczałtowym cłem 3 euro za pozycję zgodnie z nowymi zasadami. |
| Przesyłka powyżej 150 euro | Stosuje się normalną stawkę celną właściwą dla danego kodu produktu oraz VAT importowy. |
| Prezent od osoby prywatnej | Obowiązują osobne warunki zwolnienia, między innymi okazjonalny charakter i limit wartości 45 euro. |
„Pozycja towarowa” oznacza grupę takich samych produktów. Dwie koszulki mogą zostać potraktowane jako jedna pozycja, ale koszulka, etui do telefonu i zabawka to już najczęściej trzy różne pozycje. Dlatego różnorodne zamówienie może wygenerować większą kwotę ryczałtowego cła.
VAT to osobna należność. Nawet gdy cło wynosi 3 euro albo 0%, podatek VAT nadal może być należny. Przy zakupach z IOSS zostaje on zwykle doliczony już na etapie płatności.
Jak policzyć pełny koszt importu
Najprościej myśleć o imporcie jako o koszcie produktu powiększonym o transport, cło, VAT i obsługę przesyłki. Z mojego punktu widzenia największym błędem jest liczenie wyłącznie ceny widocznej na platformie zakupowej.
W uproszczeniu można przyjąć taki schemat:
- wartość celna = cena towaru plus określone koszty transportu i ubezpieczenia,
- cło = wartość celna pomnożona przez stawkę celną,
- podstawa VAT = wartość celna powiększona o cło i niektóre koszty dodatkowe,
- VAT = podstawa VAT pomnożona przez właściwą stawkę podatku.
Przykład dla zamówienia o wartości 1000 zł i transporcie za 200 zł, przy założonej stawce celnej 12%, wygląda następująco:
| Element | Kwota |
|---|---|
| Wartość towaru i transportu | 1200 zł |
| Cło 12% | 144 zł |
| Podstawa VAT | 1344 zł |
| VAT 23% | 309,12 zł |
| Łączne cło i VAT | 453,12 zł |
To przykład orientacyjny. Nie uwzględnia opłaty agencji celnej, magazynowania ani innych kosztów przewoźnika. Przy imporcie firmowym VAT może być rozliczany w deklaracji, jeśli przedsiębiorca spełnia odpowiednie warunki, ale nie sprawia to, że znika całkowity koszt związany z odprawą.
Odprawa celna krok po kroku
Przy zwykłym zakupie konsumenckim formalności często bierze na siebie operator pocztowy albo firma kurierska. Może jednak poprosić o potwierdzenie płatności, opis produktu lub zgodę na reprezentowanie odbiorcy.
- Przygotuj dokumenty, w tym fakturę lub potwierdzenie zamówienia, dowód zapłaty i dane odbiorcy.
- Ustal właściwy opis towaru, materiał, przeznaczenie i liczbę sztuk.
- Sprawdź wartość celną oraz koszty transportu i ubezpieczenia.
- Złóż zgłoszenie celne samodzielnie przez PUESC albo skorzystaj z agencji celnej.
- Opłać należności i poczekaj na zwolnienie towaru do obrotu.
Przedsiębiorca potrzebuje numeru EORI, czyli unijnego identyfikatora używanego przy operacjach celnych. Bez niego firma nie przeprowadzi standardowej odprawy importowej we własnym imieniu.
Przy większych dostawach dokumenty powinny być spójne. Zaniżona wartość na fakturze, niejasny opis albo deklarowanie elektroniki jako „prezentu” może skończyć się wezwaniem do wyjaśnień, korektą należności, a nawet zatrzymaniem przesyłki.
Najczęstsze błędy przy sprowadzaniu towarów z Chin
Najczęściej spotykam się z przekonaniem, że niska cena na platformie oznacza niski koszt końcowy. Tymczasem produkt może wymagać certyfikacji, badań albo dodatkowego oznakowania, zwłaszcza gdy jest zabawką, kosmetykiem, urządzeniem elektrycznym, ładowarką lub wyrobem mającym kontakt z żywnością.
- Nieprawidłowy kod celny może spowodować naliczenie złej stawki i konieczność korekty.
- Brak zgodności z wymaganiami UE może uniemożliwić legalną sprzedaż produktu w Polsce.
- Warunek DDP nie zawsze oznacza, że wszystkie formalności zostały wykonane prawidłowo. Trzeba sprawdzić, kto jest importerem i kto ponosi odpowiedzialność za dokumenty.
- Produkty podrabiane mogą zostać zatrzymane przez służby celne niezależnie od ich ceny.
- Zwrot towaru nie zawsze oznacza automatyczny zwrot cła i VAT. Przy małych przesyłkach objętych nowymi zasadami należności mogą nie zostać odzyskane.
Przed zakupem większej partii proszę sprzedawcę o pełną specyfikację produktu, zdjęcia oznaczeń i dokumenty zgodności. Kilkanaście minut sprawdzania często oszczędza więcej niż późniejsze negocjacje z przewoźnikiem albo urzędem celnym.
Najpierw policz koszt dostawy do magazynu, dopiero potem cenę zakupu
Najbezpieczniej porównywać nie samą cenę produktu, lecz tak zwany landed cost, czyli pełny koszt towaru po dostarczeniu i odprawie. W tej kalkulacji powinny znaleźć się cena, transport, cło, VAT, prowizja pośrednika, opłaty przewoźnika oraz ewentualne koszty zgodności z przepisami.
Jeżeli po doliczeniu wszystkich elementów oszczędność względem zakupu w Polsce jest niewielka, import może nie być wart ryzyka. Przy pojedynczym zakupie wygodniejszy będzie sklep z magazynem w UE, natomiast przy większej dostawie opłaca się wcześniej sprawdzić kod TARIC, wymagania produktowe i dokumenty, a odprawę powierzyć doświadczonej agencji.
